Gin szkocki

Ustaw kierunek malejący

Produkty 7

na stronę
Ustaw kierunek malejący

Produkty 7

na stronę

Szkocki gin – dwa upadki i dwa powroty na scenę

Jenever, jałowcowy alkohol, który stał się inspiracją do stworzenia późniejszego ginu powstał około XVII wieku w Niderlandach. Stamtąd za pomocą statków handlowych dotarł do szkockich wybrzeży w XVIII wieku, gdzie sprzedawany był przez holenderskich kupców. Pod koniec XVIII wieku Jenever był niezwykle popularnym alkoholem w Szkocji, co poskutkowało wśród szkockich gorzelników chęcią wyprodukowania własnego jałowcowego alkoholu. W XVIII wieku w porcie Leith w Edynburgu istniało osiem licencjonowanych destylarni i prawdopodobnie setki nielegalnych alembików, skrzętnie ukrytych przed akcyzowcami. Leith było najlepszym miejscem do rozwoju produkcji ginu ze względu na istniejący w pobliżu prosperujący przemysł whisky, co oznaczało, że byli tam wykwalifikowani rzemieślnicy zajmujący się nie tylko produkcją alkoholu, lecz także szklarstwem czy magazynowaniem. Jako miasto nadbrzeżne, położone stosunkowo blisko Holandii skąd napływały przyprawy i surowce niezbędne do produkcji ginu.

Przed powstaniem pierwszych destylarni ginu w Szkocji, hojnie rosnący na szkockich wzgórzach jałowiec wysyłany był do Holandii. To się jednak szybko skończyło, kiedy Szkoci zaczęli produkować własny gin. W szczytowym okresie „Ginowego Szaleństwa” w Wielkiej Brytanii około jedna czwarta całej sprzedaży ginu na rynku brytyjskim należała do Szkocji. Jednak Anglia nałożyła dodatkowe cła na szkockie alkohole, przez co sprzedaż spadła, a wraz z nią produkcja samego ginu. Aż do XIX wieku jakość destylowanego w Szkocji ginu była niespójna.

Dopiero wtedy Robert Stein zmodernizował produkcję ginu odchodząc od tradycyjnych alembików i opracowując nową metodę, która pozwalała na ciągłą produkcję alkoholu. Następnie wynalazek Steina został udoskonalony przez Eneasza Coffeya, któremu przypisuje się wynalezienie dwukolumnowego destylatora. To ponownie zwiększyło wydajność produkcji ginu. Sprzedaż szkockiego ginu kwitła aż do lat 50. XX wieku, kiedy na scenę wkroczyła wódka i niemal natychmiast stała się najmodniejszym alkoholem na wyspach. Sprzedaż ginu drastycznie spadła, do tego stopnia, że w połowie lat 70. W Edynburgu, niegdyś centrum szkockiego przemysłu ginu, nie pozostała już ani jedna gorzelnia ginu. Dopiero pod koniec lat 80. wraz z premierą ginu Bombay Sapphire sprzedaż tego trunku zaczęła na nowo rosnąć. W 2003 roku na rynku pojawił się Hendrick’s Gin o klasie premium, który odróżniał się od klasycznego stylu ginu London Dry, co wraz ze zmianą przepisów dot. destylacji w 2009 roku doprowadziło do ogromnej popularności ginu kraftowego. Obecnie wszystkie trzy najlepiej sprzedające się marki ginów na świecie – Hendricks, Tanqueray i Gordons produkowane są w Szkocji.

Szkocki gin czy szkocka whisky – co było pierwsze?

Gin popularność w Szkocji zawdzięcza whisky, podobnie jak w przypadku ginu japońskiego. Potężny przemysł destylacji szkockiej whisky ograniczany jest ścisłymi zasadami. Destylatorzy whisky muszą używać miedzianego destylatora, wykorzystywać drożdże, wodę i jęczmień. Spirytus musi być dwukrotnie destylowany, a  następnie leżakowany w dębowych beczkach przez co najmniej 3 lata. To wszystko podczas gdy zasady co do produkcji ginu niemal nie istnieją i można go wyprodukować już nawet w ciągu kilku dni. Dlatego dziś w Szkocji działa kilka gorzelni, które specjalizują się w produkcji szkockiej whisky, ale czekając aż dojrzeje – produkuje gin.

Gin szkocki – czego możemy się po nim spodziewać?

Podczas gdy wszystkie trzy największe marki ginu tworzone są w Szkocji, to mniejsi producenci zaskarbili sobie sympatię konsumentów swoimi wyjątkowymi smakami ginu. Pomimo iż szkockiego ginu nie da się jednolicie opisać ani też w znaczący sposób wyróżnić na tle innych krajów, kto raz go spróbuje na pewno go zapamięta. W szkockim ginie nie podkreśla się ani dokładnego miejsca produkcji, ani nawet użytych składników. Szkoccy gorzelnicy są bardzo otwarci na wszystkie możliwości i tak samo chętnie wykorzystują lokalne zioła, jak i przyprawy zza granicy. Czy widziałeś kiedyś limonkę rosnącą w Szkocji? Nie, ale jej smak na doskonale uzupełnia jałowiec, więc szkocki gin z niej nie rezygnuje. Podstawą ginu w Szkocji jest krystalicznie czysta źródlana woda, ta sama, którą szczycą się producenci whisky. Co prawda nie istnieją żadne badania, które potwierdzają, że szkocka woda bezpośrednio wpływa na smak alkoholu, ale zawsze lepiej jest wiedzieć, że ma się do czynienia z prawdziwą naturą.

Zobacz również inny gin w naszej ofercie: gin francuski, gin hiszpański, czy gin japoński!

Wśród składników botanicznych ginu można dopatrzeć się więcej nawiązać do lokalnej flory Szkocji. Rzemieślnicze destylarnie chętnie wykorzystują lokalne składniki, takie jak wrzos, sok z brzozy brodawkowatej, korzeń arcydzięgla, pokrzywy, ostropest plamisty czy dzika mięta. Naturalnie występujący w Szkocji jałowiec jest oczywiście centrum smaku ginu. Niestety zbytnia eksploatacja sprawiła, że niegdyś bujne krzewy jałowca zaczęły zanikać. Obecnie wielu producentów ginu samodzielnie uprawia jałowiec (co nie należy do najłatwiejszych upraw) lub zachowuje w tajemnicy miejsce skąd udaje mu się pozyskać jagody w naturalny sposób. W Szkocji możesz znaleźć nie tylko ziołowe giny, lecz także zupełnie wyjątkowe odmiany – gin haggis, gin różany, o smaku kolendry czy nawet czekolady. Prawdziwa gratka dla smakoszy poszukujących „czegoś nowego”!

Gin ze Szkocji – najlepszy w klasycznym rozwiązaniu

Gin ze Szkocji nie lubi eksperymentów, dlatego najlepiej sprawdza się w klasycznych koktajlach typu gin&tonic czy Martini z zieloną oliwką. Te bardziej wyszukane smakowe giny ze Szkocji z przyjemnością degustuje się w wersji solo, podawane jedynie na kościach lodu. Jak więc widzisz, szkocki gin jest przeznaczony dla osób, które są miłośnikami prawdziwego, tradycyjnego ziołowego smaku.

Sklep ze szkockim ginem FORFITER exclusive

Szkocja specjalizuje się nie tylko w produkcji ginu, lecz także w atrakcjach związanych właśnie z tym trunkiem. Destylarnie ginu chętnie udostępniają swoje wnętrza turystom i na wzór destylarni whisky prowadzą wycieczki, degustacje, a nawet warsztaty z produkcji własnego ginu. W Szkocji organizowane są również festiwale ginu: Juniper Festival w Edynburgu, Big Gin Festival czy Gintyre. Na każdym z nich degustacja rzemieślniczych ginów stanowi główną atrakcję. Dzięki FORFITER exclusive nie musisz wybierać się do Szkocji, by poznać smaki szkockich rzemieślniczych ginów. Sklep ze szkockim ginem FORFITER exclusive oferuje pełną gamę szkockich trunków, dzięki którym być może miłość do whisky zamienisz na miłość do ginu.

Treść jest chroniona prawami autorskimi.