Wielkimi krokami zbliża się coroczna sylwestrowa zabawa, a wraz z nią stosy niepowtarzalnych życzeń oraz noworocznych postanowień. Prawdopodobnie jak co roku większość z nas wybierze rozpoczęcie nowego roku na początek nowej diety lub rzucania nikotynowego nałogu, najważniejsze jednak abyśmy w ten jedyny w swoim rodzaju wieczór bawili się szampańsko. Dlatego właśnie najwyższy czas pomyśleć o zaopatrzeniu się dobrej jakości trunki.

 

Co pijemy w noc sylwestrową? Naturalnie na naszych stołach i w salach balowych króluje nieodmiennie wino musujące. To dzięki niemu w poprzednich latach bawiliśmy się wyśmienicie, zaś specjalny smak zaczął już kojarzyć się nam z tą konkretną datą w kalendarzu. Nie ma zatem powodów, by zmieniać nasze stare przyzwyczajenia, tym razem postarajmy się jednak zadbać o to, by lekki i smaczny alkohol na naszej imprezie pochodził z najwyższej półki. Nie ma bowiem nic lepszego niż pewność, że zainwestowaliśmy w najlepszą z możliwych opcji. Takie oryginalne, markowe produkty świetnie umilą wam nie tylko moment odliczania sekund do północy, ale także całość zabawy. Dzięki nim poczęstujecie gości takimi sprawdzonymi napitkami jak choćby Kirem (wino musujące z kremem z porzeczek), Bellini (wino musujące z musem brzoskwiniowym i grendiną) a także popularną Mimosą (wino musujące plus sok pomarańczowy) oraz Spritzem. Wszystkie te drinki oczywiście smakują dużo lepiej, gdy do ich skomponowania użyjemy sprawdzonych i uznanych trunków.

 

Jak najlepiej podawać wino musujące?

 

Podstawową sprawą jest schłodzenie naszego napitku do temperatury około 4 stopni C, dzięki temu uzyskamy najlepsze właściwości smakowe i wydobędziemy z napoju całą głębię aromatu. Ponieważ zaś nośnikiem zapachu pozostają bąbelki powietrza, będziemy starali się zadbać o to, aby nie wyparowały one z naszych naczyń zbyt szybko. W tym celu alkohol rozlewamy do wąskich, wysokich kieliszków i unikamy zbyt częstego poruszania nimi. Idealnym dopełnieniem palety smaków staje się w przypadku win musujących słona i tłusta przekąska, często zatem spotykamy się połączeniem lekkiej kwasowości trunku z przegryzką pokroju chipsów. W takim z pozoru niewyrafinowanym połączeniu z pewnością nie ma niczego zdrożnego, tym bardziej, że pozwala się ono nacieszyć wrażeniami z picia. Oczywiście nic nie stoi też na przeszkodzie, aby tego wyjątkowego dnia uskuteczniać inne popularne połączenia kulinarno-alkoholowe. Niesłabnącą sławą cieszą się na przykład zakąski w postaci słodkich truskawek. Możliwości jest bardzo wiele.