Nalewki czyli wysokoprocentowe alkoholowe ekstrakty sporządzane najczęściej z owoców, ale także ziół, kwiatów i orzechów powstają przez zalanie pożądanych składników spirytusem lub wódką. W ostatnich latach powraca moda na wytwarzanie tych niesamowitych trunków, a także obserwujemy silny wzrost zainteresowania polaków rzeczoną kategorią produktów.

 

Nalewki mają być źródłem zdrowia i długowieczności, a przy tym stanowić antidotum na różnego rodzaju dolegliwości, od problemów ze wzrokiem, przez podagrę aż po sprawy związane z funkcjonowaniem mięśnia sercowego. W obliczu kolejnych doniesień naukowców o zbawiennym wpływie niewielkich ilości napitku w codziennej diecie, nie sposób dziwić się, że do wyrobu nalewek coraz częściej włączają się firmy farmaceutyczne.

 

Do coraz bardziej otwartego nastawienia obywateli na eksperymentowanie z silnie smakowymi alkoholami przyczynia się niechybnie przypominanie zapomnianych już dawno tradycji, związanych z częstowaniem oraz wyrobem nalewek. Jeszcze kilka dekad temu popularnym zwyczajem było komponowanie nalewki z okazji urodzin dziecka i spożywanie jej dopiero na jego ślubie. Również panny na wydaniu wyrabiały własne napoje, by przy oświadczynach poczęstować kawalera w razie przyjęcia propozycji.

 

Kultura picia nalewek

 

Dziś zamiast inwestować w akcesoria i poświęcać czas na uczenie się trudnego wyrobu nalewek, w większości wolimy zdać się na sprawdzonych, lokalnych producentów doskonalących swoje receptury przez lata i wciąż wychodzących naprzeciw zmiennym upodobaniom klientów.

 

Kiedy już kupimy trunek, na który od dawna mieliśmy ochotę, pozostaje jeszcze kwestia jego kulturalnego serwowania. Oczywiście korzystamy ze szklanej karafki – przezroczyste naczynie świetnie uwydatni głębie koloru oraz teksturę napoju dobranego tak, by uwydatnić smak podawanych potraw, przekąsek i deserów. W zależności od kulinarnej sytuacji wybieramy nalewki półsłodkie lub półwytrawne do dań mięsnych i wytrawnych oraz te słodkie przy spożywaniu deserów.

 

Kieliszki do nalewek są małe, ale od tych przeznaczonych do wódki odróżnia je charakterystyczna wysoka nóżka. Wypełniamy je napojem nie przekraczając 2/3 pojemności szkła. Amatorzy wódki będą też musieli pogodzić się z faktem, iż tak podanego trunku nie pijemy duszkiem – w spożywaniu owocowych napitków chodzi o to, by nacieszyć zmysły smakiem oraz wonią, a przy tym pobudzić apetyt lub zaspokoić spragnione intensywnych doznań kubki smakowe. Nie musimy też pić kieliszka za kieliszkiem, wręcz przeciwnie, częstym zwyczajem jest poprzestanie poczęstunku na jednej porcji. Inna sprawa, że podjęcie gości nalewką pozostaje w znacznie lepszym tonie, niż podanie choćby najlepszej „czystej”.