Duchy z arabskich mitologii – w przeciwieństwie do disneyowskiego bohatera bajki – są w większości nieokrzesane i niebezpieczne. Z kolei niderlandzki alkohol z owoców pospolitego jałowca powstał na bazie receptury doktora Franza de la Boë (znanego także jako Franciscus Sylvius), który poszukiwał moczopędnego leku przeciw kamicy nerkowej. Łatwo się domyślić, co jest przyjaźniejsze dla ludzi. Gin swoją ogólnoświatową renomę zawdzięcza Anglikom. Na przełomie XVII i XVIII stulecia uważany był za trunek najniższych sfer – bardzo tani, a do tego niezwykle prosty w wytwarzaniu. Z czasem odkryto jego inne walory, z ogromnym potencjałem połączeń smakowych na czele.

 

 

 

 

 

Nie masz pomysłu na drinka? Weź dżin i dodaj do niego cokolwiek

 

 

To oczywiście przesadne uproszczenie sztuki barmańskiej, ale jest w tym ziarno prawdy. Gin ze względu na ziołową woń oraz specyficzny, cierpki smak bardzo harmonijnie komponuje się z innymi alkoholami, napitkami oraz dodatkami. Pasują do niego i cytryna, i kawowy likier, i soki owocowe, i cukier puder, i jeszcze wiele innych rzeczy. Naturalnie najsłynniejszym ze składników jest tonik, gorzkawy i bezalkoholowy napój gazowany. Taka mieszanka bardzo przysłużyła się ekspansji Imperium Brytyjskiego, a to ze względu na chininę która skutecznie ochroniła angielskich żołnierzy przed malarią w Indiach. Jednak wcale nie trzeba wybierać się egzotyczne rejony Ziemi, aby docenić wartość ginu z tonikiem. Taki drink stanowi perfekcyjny aperitif na każdym przyjęciu. Natomiast połączenie z wytrawnym wermutem da nam nieśmiertelne Martini. Z przymrużeniem oka: gdyby James Bond istniał w rzeczywistości, na pewno zaopatrywałby się w FORFITER exclusive.

 

 

 

 

Gin dżinowi nierówny, czyli mnóstwo wariacji na temat jednej receptury

 

 

Współcześnie niderlandzko-anglosaski alkohol występuje w wielu różnych odmianach. Na smak i aromat danego gatunku dżinu wielki wpływ mają przyprawy dodane podczas destylacji. Producenci alkoholu stosują m.in. migdały, irysy, cytrusy, kminek, anyż, kolendrę, arcydzięgiel czy lukrecję. Wachlarz dodatków imponuje. Znalezienie ulubionej marki wprawdzie może zająć trochę czasu, lecz będzie to przyjemność warta grzechu (i wydanych pieniędzy).

Bez względu na stopień ekskluzywności wyrobu gwarantujemy, że drinki z ginem pieszczą zmysły jak mało który napój. Na FORFITER exclusive mamy do wyboru najrozmaitsze trunki w szerokim przedziale cenowym. Tym samym wysokość budżetu na przyjemności tylko dla dorosłych nijak nie stoi na przeszkodzie, aby wypróbować dżin na własnym podniebieniu.