Nie sposób przecenić wpływu Stanów Zjednoczonych na światową kulturę. Można się zżymać na bezmyślne kopiowanie wzorców zza oceanu: żeby wspomnieć tylko kontrowersje towarzyszące Halloween, komercyjny wymiar walentynek czy coraz to dziwniejsze okazje do sklepowych wyprzedaży. Trzeba jednak przyznać, że globalna amerykanizacja ma również swoje dobre strony. Z pewnością jedną z nich jest ułatwiony dostęp do takich dóbr jak bourbon. Słodka whiskey z kukurydzy, w 1964 uznana przez kongres USA za dziedzictwo narodowe, to jeden z najbardziej charakterystycznych trunków w całym świecie alkoholi FORFITER exclusive. I to pomimo mnogości dostępnych na rynku odmian.

 

 

 

 

 

Jak dawny napój kolonistów stał się specjałem chronionym prawem?

 

 

Nazwa bourbon pochodzi od jednego z hrabstw w stanie Kentucky, położonego we wschodniej części kraju. Według rozmaitych szacunków, ok. 95% całej produkcji prawdziwej, zgodnej z wszelkimi wytycznymi odmiany whisky, pochodzi właśnie stamtąd. Ogólnie przyjęta tradycja głosi, iż recepturę trunku opracował w XVIII stuleciu niejaki Elijah Craig, protestancki kapłan. Późniejsze udoskonalenia formuły zawdzięczamy m.in. Jamesowi Crowowi oraz Jasonowi Amburgey'owi. Natomiast nazwę „bourbon whiskey” jako pierwszy zastosował Jacob Spears. Trzeba mieć świadomość, iż wiele osób – często anonimowych – miało swój wkład w powstanie tego specyficznego napoju. Należałoby zacząć od pierwszych amerykańskich kolonistów. Z powodu braku zbóż tradycyjnie używanych do destylacji alkoholu w Europie, sięgnęli po to, co było pod ręką: kukurydzę.

Normy dla bourbonu przyjęte przez parlamentarzystów USA, choć bardzo konkretne, pozostawiają producentom nieco swobody. Wyłącznie naturalne składniki, minimum 51% kukurydzy w zbożowym zacierze, maksymalnie 80% czystego alkoholu, leżakowanie w opalonych beczkach z dębu przez przynajmniej 2 lata. Do mieszanki dodaje się także m.in. pszenicę, żyto, jęczmień czy przyprawy korzenne. W ten sposób uzyskuje się mnóstwo wariantów smakowych: słodsze, bardziej gorzkie i jeszcze wiele, wiele więcej.

 

 

 

 

 

Bourbon prosto z USA znajdziesz w naszym sklepie internetowym

 

 

W FORFITER exclusive doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, jak bardzo różnią się indywidualne gusta i preferencje. Dlatego dokładamy wszelkich starań, aby nasz asortyment zaspokajał wszystkie pragnienia. Osobom, które jeszcze nie miały przyjemności próbować kukurydzianej whiskey, na początek proponujemy John Lee Honey Bourbon. Jak sama nazwa wskazuje, wyjątkowo słodkiego za sprawą miodu. Z kolei zwolennicy owocowych smaczków powinni sięgnąć po wiśniowy Rebel Yell Cherry Bourbon. Wybrednym smakoszom polecamy zwłaszcza Elijah Craig Small Batch z bogatym bukietem dodatków oraz wyjątkowo mocny, 65-procentowy Blanton's Straight From The Barrel Bourbon – czysta Ameryka w płynie.